loader image

Demo

muzyka klasyczna przewodnik

odkryj, jak to działa!

Podczas kilkuset godzin pracy nad tym kursem przyświecała mi myśl, aby służył on zarówno osobom, którym historia muzyki jest już bliska, jak i dopiero odkrywającym jej bogaty świat. Pomagał w takich wyzwaniach jak matura czy olimpiada z historii muzyki. Inspirował do dalszych poszukiwań w rozmaitych, indywidualnych kierunkach. Czy te cele zostały osiągnięte? Poddaję to Twojej ocenie udostępniając bezpłatnie jeden z rozdziałów.    

historia muzyki
historia muzyki kursy

Monarchia
instrumentalna

KONCERT SOLOWY

1. Utwór muzyczny – nagranie i tłumaczenie tekstu

Antonio Vivaldi – Cztery pory roku, Koncert op. 8 nr 4 „Zima”, cz. III Allegro

Caminar Sopra 'l giaccio, e à passo lento
Per timor di cader gersene intenti;
Gir forte Sdruzziolar, cader à terra
Di nuove ir Sopra 'l giaccio e correr forte
Sin ch’ il giaccio si rompe, e si disserra;
Sentir uscir dalle ferrate porte
Sirocco Borea, e tutti i Venti in guerra
Quest’ é 'l verno, mà tal, che gioja apporte.

Ze strachem próbujesz chodzić
wolnym krokiem po lodzie;
skręcać, mocno ślizgając się, upadając na ziemię;
znowu iść po lodzie i biec szybko,
aby lód nie pękł i nie rozstąpił się;
czuć wychodzący przez żelazne wrota
wiatr Boreasz i wszystkie wiatry na wojnie…
To jest zima, ale taka, która przynosi radość!

tłum. dr hab. Marta Wojtkowska-Maksymik

2. Zapis nutowy

(kliknij, aby wyświetlić grafikę na pełnym ekranie)
Bibliothèque nationale de France, Musique (F-Pn): RISM A/I: V 2225
(Violino principaleViolino primoViolino secondoViolaBassi)

3. Audiobook
4. Opis

Jednemu z najczęściej wykonywanych barokowych utworów nie sposób odmówić pomysłowości. Le quattro stagioni (Cztery pory roku) Antonia Vivaldiego przeznaczone są na obsadę instrumentalną, a mimo to zawierają tekst słowny, dopisany do konkretnych miejsc w partyturze! To wspaniały przykład muzyki programowej, czyli odnoszącej się do rzeczywistości pozamuzycznej. Poprzez tytuł czy komentarz (tzw. program) twórca jednoznacznie sugeruje słuchaczowi jej interpretację.

Każdemu z czterech koncertów Vivaldiego towarzyszy sonet anonimowego autora – być może samego kompozytora. A w sonetach tych znajdziemy opisy zjawisk typowych dla danej pory roku, genialnie zilustrowanych dźwiękami. Stąd np. beztrosko rozśpiewane ptaki, złowrogie grzmoty, szczekające psy czy zgrzytanie zębami z zimna znajdziemy zaklęte nie tylko w wersach poezji, ale i w muzyce. Kto wie, które medium lepiej działa na wyobraźnię! Swoją drogą, tytuł opublikowanego w Amsterdamie zbioru, w którym zawarto Cztery pory roku, brzmi właśnie Spór między harmonią a wyobraźnią.

Ale obecność sonetów to niejedyna cecha nadająca temu cyklowi świeżości. Reprezentuje on nowy typ koncertu, który zaczął rozprzestrzeniać się w północnych Włoszech (zwłaszcza w Bolonii i Wenecji) na przełomie XVII i XVIII wieku. Z czasem swoją popularnością przyćmił nawet concerto grosso. To barokowy koncert solowy – w którym jeden instrument, niczym król, góruje nad akompaniamentem zespołu smyczkowego. Vivaldi skomponował około 500 koncertów (w większości właśnie solowych), z których niemal połowę napisał na skrzypce. Poza Czterema porami roku szczególnie wyróżniają się tu koncerty ze zbioru L’estro armonico (Harmoniczna inspiracja), przeznaczone na czworo, dwoje skrzypiec lub skrzypce solo. Z innych instrumentów jako solowe Vivaldi stosował też flet (prosty i poprzeczny), obój, fagot, wiolonczelę, violę d’amore czy mandolinę. Większość tych dzieł powstała – podobnie jak wokalno-instrumentalne utwory „Rudego Księdza” – z myślą o dziewczętach z Ospedale della Pietà w Wenecji. Wykonywały one te utwory podczas publicznych koncertów.

Skąd pomysł na to, by w tak szczególny sposób wyróżnić jeden z instrumentów? Autorem prawdopodobnie najstarszych znanych nam koncertów solowych jest Giuseppe Torelli – związany z Bolonią brat malarza Felice Torellego. Instrumentem solowym często była w nich trąbka, z czasem prym przejęły skrzypce. Torelli to także jeden z pierwszych kompozytorów, który publikował dzieła na skrzypce solo i zespół smyczkowy z basso continuo.

Inną charakterystyczną cechą niezwykle popularnego dzieła Vivaldiego jest jego trzyczęściowość. Jak to pogodzić z czterema porami roku? Otóż każdy z czterech koncertów składa się z trzech części: skrajne, często gwałtowne i wirtuozowskie utrzymane są w szybkim tempie, zaś środkowa – w wolnym. Ponadto, w części pierwszej i trzeciej często powracają fragmenty grane przez całą orkiestrę. Podobnie jak w odniesieniu do arii operowych, określamy je jako ritornele. Tym razem jednak nie przeplatają się one z partiami wokalisty, lecz instrumentalisty. Od czasów Vivaldiego ritornelowa budowa koncertu stanie się regułą, tak jak trzyczęściowość. To właśnie autor Czterech pór roku utrwalił i spopularyzował tę zasadę w swoich koncertach solowych, choć nie był to jego pomysł.

Arkana Melomana - Wirtualne Muzeum Dzieł Muzycznych - Kursy online

Jako jeden z pierwszych konsekwentnie trzyczęściową formę koncertu stosował Tomaso Albinoni, dzięki któremu koncert solowy przeniknął z Bolonii do Wenecji. I chociaż był skrzypkiem, bardzo cenił też sobie obój. To pierwszy Włoch, który pisał koncerty na ten wokalnie brzmiący instrument. Niech o geniuszu Albinoniego świadczy też, że sam Johann Sebastian Bach czerpał tematy do swoich fug z jego sonat a tre. Albinoni to zresztą bohater drugiej – po Ave Maria nie-Cacciniego – największej pseudobarokowej mistyfikacji. Przypisywane Albinoniemu słynne Adagio na skrzypce, orkiestrę smyczkową i organy tak naprawdę wyszło spod ręki włoskiego muzykologa Remo Giazotto w połowie XX wieku.

 

Niezwykle ważną rolę w dalszym rozwoju koncertu solowego odegrał inny Włoch, który 35 ostatnich lat swojego życia spędził w Amsterdamie – Pietro Locatelli. Uznaje się, że koncerty zawarte w jego zbiorze L’arte del violino to jedne z najtrudniejszych barokowych utworów na skrzypce. Wynika to z ich szczególnej konstrukcji. W ślad za Vivaldim utwory te posiadają trzyczęściową budowę o układzie szybka – wolna – szybka. Finałowe tutti części skrajnych poprzedzają jednak długie, kilkuminutowe fragmenty solowe – cappriccia. To odpowiedniki kadencji, popisu solisty-wirtuoza, często w przykuwającym uwagę wysokim rejestrze. Szczególnie intrygująco brzmi ostatni z 12 koncertów zawartych w L’arte, określony przez samego kompozytora jako Harmoniczny labirynt. Zwrot ten odnosi się do cappriccia z pierwszej części, posiadającej dopisek Łatwo w niego wejść, trudno uciec! To samo moglibyśmy zresztą powiedzieć o barokowych koncertach – ich piękno uzależnia!

5. WARTO POSŁUCHAĆ TEŻ

Giuseppe Torelli – Koncert na trąbkę D-dur, cz. I Allegro

Tomaso Albinoni – Concerto a cinque op. 9 nr 2, cz. II Adagio

Pietro Locatelli – Koncert skrzypcowy D-dur op. 3 nr 12 „Il labirinto armónico”, cz. I Allegro – Capriccio

6. Dodatkowe inspiracje

Dlaczego powinniście słuchać „Czterech Pór Roku” Vivaldiego? (dostępne napisy PL)

  • znasz inne inspirujące materiały odnoszące się do tego rozdziału? Prześlij je na adres hello@arkanamelomana.edu.pl.
    Chętnie opublikujemy je wraz z nazwiskiem autora nadesłanej propozycji.